The Sims
Pamiętam kiedy wyszła pierwsza część tej gry. Początkowo podobała mi się innowacja twórców, możliwość gry w … ludzi. Budowanie domów (tutaj odzywały się moje zapędy małego architekta), oraz pomysł na samą rozgrywkę. Jednakże kiedy zbudowałem po raz dziesiąty podobny dom i stwierdziłem, że już nie mam ochoty po raz dziesiąty wymyślać jaką tapetę dać do kibelka okazało się, że gra w gruncie rzeczy mnie nudzi. Dzisiejsze serie pokazują, że gra mimo wszystko przemawia do płci głównie damskiej. No ale cóż się dziwić, tysiące nowych dodatków, bzdurek do mieszkań, piesków i innego typu głupot musi do kobiet przemawiać. Przecież tego rodzaju stylizacja to ich żywioł. Piszę to oczywiście bez uszczypliwości, po prostu ta gra dla większości facetów jest nudna.